Brunch Bites: Fish and Fruit

Małe słowa, wielkie różnice: tajemnica fish i fruit

Scenka w sklepie:

A fish went shopping. The cashier asked: „Would you like some fruit?”

The fish answered: „Yes, but I want tropical fruits.”

Suddenly, three salmon swam by. „Look! Three fish!”

Then a shark and a goldfish appeared. The cashier smiled: „Now we have different fishes.”

W języku angielskim niektóre rzeczowniki mogą mieć dwie formy liczby mnogiej — zwykłą i specjalną. Różnica zależy od tego, co chcemy podkreślić. Słowo fish najczęściej pozostaje takie samo w liczbie mnogiej, gdy mówimy po prostu o kilku rybach:

  • I saw five fish in the lake.
    (Widziałem pięć ryb — liczy się liczba ryb, nie ich rodzaj.)

Forma fishes pojawia się, gdy mówimy o różnych gatunkach ryb:

  • The ocean has many different fishes.
    (Ocean ma wiele różnych gatunków ryb.)

Podobnie działa słowo fruit. Gdy mówimy ogólnie o jedzeniu lub o owocach jako grupie, używamy fruit:

  • I eat a lot of fruit.
    (Jem dużo owoców.)

Natomiast fruits stosujemy, gdy podkreślamy różne rodzaje lub odmiany:

  • The shop sells exotic fruits.
    (Sklep sprzedaje egzotyczne gatunki owoców.)

Czyli:

  • fish / fruit → skupiamy się na ilości lub ogólnym pojęciu,
  • fishes / fruits → skupiamy się na różnorodności i różnych rodzajach.

Brunch Bites: Be bound to

Jest takie fajne powiedzenie po polsku, które pojawia się wtedy, gdy coś wydaje się tak oczywiste, że aż szkoda zakładać inny scenariusz. To nie jest przepowiednia od wróżki ani gwarancja od producenta – po prostu wszystko wskazuje na to, że wydarzy się właśnie tak. Nie ma bata! O tym haśle mowa. Wystepuje ono także w języku angielskim w takim oto zwrocie:

be bound to

Znasz kolegę, który często z dumą oznajmia: „Zjadłem dwanaście pączków.” Ty nawet nie mrugasz i odpowiadasz:

You’re bound to feel sick.

Nie dlatego, że masz nadprzyrodzone moce. Po prostu organizm ma swoje prawa i po dwunastu pączkach trudno oczekiwać, że ktoś pobiegnie maraton.

Albo inna kolega. Jest druga w nocy. Otwiera lodówkę, zamawia podwójną pizzę z dodatkowym serem i popija ją colą. W tej historii jedyną zagadką nie jest to, czy będzie żałować, tylko kiedy. Dlatego powiesz:

You’re bound to regret it tomorrow.

To wyrażenie świetnie działa wszędzie tam, gdzie skutek wydaje się niemal nieunikniony. Jeśli przez cały dzień ignorujesz telefony od mamy, she’s bound to send you a message saying, „Are you alive?” Jeśli wrzucisz do internetu zdjęcie kota w śmiesznym kapeluszu, it’s bound to get likes. A jeśli wejdziesz na egzamin przekonany, że wszystko umiesz, istnieje spora szansa, że po przeczytaniu pierwszego pytania pomyślisz: I’m bound to forget everything.

Najłatwiej zapamiętać be bound to jako angielskie „nie ma bata” albo „to było do przewidzenia”. Gdy Anglik mówi She’s bound to win, nie oznacza to, że wygra na sto procent. Mówi raczej: „No przecież wszystko wskazuje na to, że wygra. Gdyby przegrała, wszyscy byliby zaskoczeni.”

Krótko mówiąc, gdy sytuacja aż krzyczy, jaki będzie jej finał, a Ty chcesz zabrzmieć naturalnie i swobodnie po angielsku, wyciągasz z kieszeni be bound to. Bo czasem życie nie zostawia zbyt wiele miejsca na suspense.

Brunch Bites: The more… The better

The more…, the better… – angielski efekt domina

Czasami nasze życie działa jak rząd kostek domina. Przewracasz jedną… i wszystkie kolejne lecą za nią.

Tak samo działa konstrukcja:

The more…, the better… 

Pierwsza część mówi, co się zmienia, a druga pokazuje jaki jest tego skutek.

The more pizza you eat, the happier you are.
(Im więcej pizzy jesz, tym szczęśliwszy jesteś.)

The more you practice, the better you become.
(Im więcej ćwiczysz, tym lepszy się stajesz.)

The more money you save, the richer you become.
(Im więcej pieniędzy oszczędzasz, tym bogatszy się stajesz.)

The more fish the cat eats, the fatter it gets.
(Im więcej ryb zje kot, tym grubszy się staje.)

Może działać również z less (mniej):

The less you sleep, the grumpier you are.
(Im mniej śpisz, tym bardziej jesteś marudny.)

The more coffee I drink, the more energetic I feel.
(Im więcej kawy piję, tym bardziej czuję się pełen energii.)

Jak widać po przykłądach konstrukcja the more…the better (lub inne przymiotniki w stopmniu wyżyszym) to po prostu angielskie „im…, tym…”. Gdy jedna rzecz się zmienia, druga automatycznie zmienia się razem z nią. Dokładnie tak, jak układają się kostki domina.

Brunch Bites: Dummy Subject

Dummy subject, czyli manekin gramatyczny

Wyobraź sobie wystawę sklepową. Ubrania nie mogą wisieć w powietrzu, więc sklep wstawia… manekina. Manekin nic nie mówi, nic nie robi i nie jest prawdziwą osobą, ale dzięki niemu wszystko wygląda tak, jak powinno.

Tak samo działa dummy subject „it” w języku angielskim.

Oglądasz mecz, a na stadionie właśnie sędzia wskazuje „jedenastkę”, emocje rosną… krzyczysz do telewizora: „Karny! A po angielsku musisz użyć jednak trochę wiecej słów by wymierzyć sprawiedliwość po faulu.

It is a penalty!

Mało kto toleruje puste miejsce, tym bardziej angielska gramatyka tego nie lubi, więc na początku zdania wstawia „it” – taki… gramatyczny manekin.

Jeszcz mocniej widać na na przykładzie deszczu. Kiedy pada deszcz, nie ma żadnej osoby ani rzeczy, która wykonuje tę czynność. Tutaj it zupełnie nic nie oznacza. To po prostu manekin, który stoi na początku zdania, żeby wszystko wyglądało zgodnie z angielskimi zasadami, czyli:

It is raining.

Podobnie:

It is cold. – Jest zimno.
It is late. – Jest późno.
It is sunny. – Jest słonecznie.

Zatem dummy subject to po prostu gramatyczny manekin – niczego nie oznacza, ale elegancko wypełnia puste miejsce na początku zdania. Znasz inne przykłady? Zostaw je w komentarzu .👇

Brunch Bites: Was to

Jest rok 2020. Ty i twoja przyjaciółka Ania siedzicie w kawiarni i planujecie. Ania opowiada Ci o tym, że ma zacząć nową pracę w poniedziałek. Jest taka podekscytowana, że mija kilka godzin, a ona dalej mówi o tym, jak się ubierze i co będzie mówić do nowych kolegów i koleżanek. Teraz wyobraź sobie, że jest kilka lat później i opowiadasz komuś tę historię. Mówisz:

She was to start her new job on Monday.

Zdanie powyżej ma dwa konteksty. Pierwszy mówi o tym, że było to zaplanowane, że ona zacznie pracę w poniedziałek. A drugi, że zwyczajnie miało się tak wydarzyć. W obydwu przypadkach nie wiadomo, czy tak się stało, czy nie dopóki nie poznamy dalszej części historii. Najważniejsze jednak jest to, że można używać prostego czasownika to be z bezokolicznikiem i przy tym sporo wyrazić bez żadnych innych kombinacji czasowych. A Tobie co się ciekawego ostatnio przytrafiło?  

Brunch Bites: Have sth Done

Twoje włosy to dzikie krzaki na twojej głowie. Nie miałeś już siły z nimi walczyć, więc wezwałeś profesjonalnego ogrodnika – najlepszą fryzjerkę w okolicy. Ta dzielna wojowniczka z nożyczkami przyszła, spojrzała na twoją czuprynę i powiedziała: „To będzie trudna misja, ale dam radę”. Po dramatycznej walce z lokami i grzywką, fryzjerka zwyciężyła. Efekt? Krzaki zniknęły, a ty patrzysz w lustro i mówisz z dumą:

I have had my hair cut!

Co w wolnym tłumaczeniu znaczy: „Zleciłem komuś ścięcie moich włosów i misja zakończyła się sukcesem!” A najgorsze jest to, że o dzielnej wojowniczce nie ma ani słowa. No cóż, można się jedynie domyślać, że skoro została użyta konstrukcja HAVE (tutaj w czasie present perfect) something (my hair) CUT (trzecia forma czasownika) to dyskretnie informujesz, że jednak nie ty dokonałeś tego nadzwyczajnego czynu, tylko ktoś, kto się na tym zna. Czy oprócz fryzjerów, masz innych podobnych bohaterów na myśli? Daj znać w komentarzu 👇.

Brunch Bites: Subjunctive Mood

Wejdź do kuchni. Rozejrzyj się, czy wszystko jest na swoim miejscu. Następnie otwórz lodówkę, bo pewnie coś byś zjadł. Spójrz na drzwi lodówki i zobacz jak na górnej półeczce leżą sobie wzorowo poukładane jajka. Tak jak poprawnie ułożone zdania po angielsku. Np. te oznajmujące. Gładkie, twarde, przewidywalne. She goes to workHe is tired. I was late.

Ale czasem… ta zwyczajność nie wystarcza. Wyciągasz jajko z lodówki i zupełnie niespodziewanie upada na podłogę, robiąc na niej surową jajecznicę. Tak gdybyś chciał wyrazić marzenie, życzenie, rozkaz, „gdybanie”…

Kiedy rozbijesz jajko, nie wygląda już jak wcześniej, zmienia się jego forma, ale nadal ma wartość – tylko teraz używasz go w inny sposób.

Taki właśnie jest subjunctive mood – rozbite jajko języka. Nie trzyma się zwykłych zasad, ale daje ci możliwość tworzenia rzeczy, które nie istnieją (jeszcze!). I tak, całym jajkiem będzie zdanie: He goes to school every day. A rozbitym: 

I suggest that he go to school.

Co się stało? Jajko już nie ma skorupki, czyli przy czasowniku (go) nie ma żadnej końcówki, cechy danego czasu. Jest całkiem nagi czasownik. Przyznaj, że się nie spodziewałeś takiego obrotu sprawy. A podsumowując subjunctive to język rzeczy, które nie są prawdziwe – ale mogłyby być, powinny być, ktoś by chciał, żeby były. I jak każde dobre rozbite jajko – można z tego zrobić coś smacznego, jeśli wiesz, jak to przyrządzić.

Brunch Bites: Cleft Sentence

Są wakacje, dosyć swobodnie spędzasz każdy dzień. Raz po raz spotykasz się z ziomkami z dzielni i czasami przychodzą Wam do głowy różne, ciekawe rzeczy. Raz po raz  idziecie za głosem impulsu i swoje pomysły wcielacie w życie. Aż tu nagle, sprawy wymknęły się spod kontroli. Zrobiło się trochę chłodniej, lody wam się już przejadły, słysząc niepokojące burczenie w brzuchu, nabraliście ochoty na duże, tłuste pączki. Jednak, kieszenie puste, żadnego grosza. No i stało się! Złamaliście prawo i zostaliście przyłapani na gorącym uczynku. Siłą rzeczy znalazłeś się w ogniu policyjnych pytań. Drżącym, lekko ściszonym głosem mówisz:   

Jack stole the donuts.

Policjant Gramatyka nie dosłyszał i jeszcze ostrzej zapytał o to samo. A Ty przyparty do muru, powtarzasz raz jeszcze, tym razem głośniej i bardziej dramatycznie: 

It was Jack who stole the donuts.

Myślałeś, że jak dokładnie wskażesz winowajcę, to dadzą Ci spokój. Pomyliłeś się. Chcieli więcej. I zacząłeś rzucać pociskami:

It was at noon that we were hungry.

What Jack did was unacceptable.

What I want is a call to my mum.

All I need is a little rest.

Co tu się właściwie zadziało? Każde z tych zdań mógłbyś powiedzieć prościej i zwyczajnie, ale przyparty do muru podkreśliłeś, to co uważałeś za ważne, dodając nieco dramaturgi do swoich odpowiedzi, rozbijając proste zdanie na dwie części, tworząc CLEFT SENTENCES. A czym dokładnie jest CLEFT SENTENCE? To właśnie specjalna konstrukcja zdania, która rozszczepia (ang. cleft = pęknięty, rozdzielony) proste zdanie na dwie części i pozwala podkreślić jedną konkretną informację – np. kto coś zrobił, kiedy, dlaczego, co itd. Jasne?! Jak nie to prześledź jeszcze raz, bo nie wiadomo, kiedy staniesz w sytuacji, gdy nie będzie już wyjścia i trzeba będzie tych zdań użyć 🤪

Brunch Bites: Remind

Wyobraź sobie, że twój mózg to biuro, a w środku siedzi mały urzędnik – Pan Pamiętacz. Za każdym razem, gdy widzisz coś znajomego, Pan Pamiętacz wali w dzwonek i krzyczy: „Hej! TO przypomina MI TAMTO!”

This reminds me of something!

Pan Pamiętacz patrzy na misia i od razu: „O, dzieciństwo z lat 90-tych!”

This teddy bear reminds me of my childhood.

Wystarczy zapach oregano i Pan Pamiętacz już pakuje walizki do Neapolu.

This pizza reminds me of Italy.

Pan Pamiętacz aż podskoczył na krześle, jakby ktoś puścił mu prąd przez fotel! Spojrzał na ten wtorek 1 lipca, który świecił w kalendarzu jak kula dyskotekowa z napisem „WAŻNE!” i z pełną powagą wcisnął magiczny przycisk w mózgosmartfonie:

Always remind me of Country English Blog.

Brunch Bites: Would rather

Wybór rzeczywiście wydaje się prosty — przynajmniej na pierwszy rzut oka. Jabłko to zdrowie, lekkość, rozsądek. Ale kiedy dopada Cię prawdziwy głód, masz chwilę dla siebie i pragniesz czegoś więcej niż tylko przekąski… wtedy wołowina, ser, świeża bułka i ten niepowtarzalny zapach robią swoje. Jabłko jest dla rozsądku, hamburger — dla przyjemności. Jak to zatem wyrazimy po angielsku? 

I would rather eat a hamburger.

Jednak, gdybym miała wybierać między hamburgerem a jabłkiem dla kogoś, na czyim zdrowiu mi zależy (np. Twoim), powiedziałabym:

I would rather you ate an apple.

Dostrzegasz różnicę? Co się zmieniło? Poza przedmiotem wyboru zmieniła się forma czasownika. Zobacz, że po konstrukcji would rather w pierwszym przypadku, gdy mówię o swojej preferencji, jest zastosowany czasownik w formie podstawowej → eat. Tymczasem, gdy opowiadam o tym, co ktoś powinien zrobić, wtedy używany jest czasownik w drugiej formie → ate (Past Simple) Logiczne, prawda? 😁