Być może niedawno jeszcze czytałeś sobie bajki na dobranoc. Być może trochę dawniej ktoś Ci je czytał. Dziś masz niepowtarzalną okazję przypomnieć sobie jak to było. Poniżej znajdziesz krócitką opowieść z idiomatycznym morałem 🫣😎
Pewnego dnia w kuchni garnek spojrzał na czajnik i powiedział z oburzeniem:
— Ale ty jesteś brudny! Cały czarny od sadzy!
Czajnik zmrużył dziobek, bo ewidentnie wydarzyło się coś, co można określić następującym idiomem:
The pot calling the kettle black
Zatem odparł:
— Mówi ten, który wygląda jak po wakacjach w kominie?
Garnek się obraził.
— To co innego!
— Oczywiście — powiedział czajnik. — Tak samo jak twoje przypalenia są siłą Twojego charakteru, a moje to zawsze jakiś problem.
W tym momencie odezwała się patelnia:
— Panowie, może zamiast liczyć sobie nawzajem plamy, każdy umyje własne dno?
Zapadła niezręczna cisza.
Tę ciszę warto wykorzystać na wyjaśnienie idiomu, które zarazem jest morałem naszej bajki. W powiedzeniu The pot calling the kettle black chodzi o to, że najłatwiej zauważyć cudze wady, bo do własnych już się przyzwyczailiśmy. Zanim wytkniesz komuś brud na nosie, sprawdź, czy sam nie masz sadzy na całej twarzy.
Podumowując: The pot calling the kettle black — ktoś krytykuje u innych dokładnie to, co sam robi, czyli nasze polskie: przyganiał kocioł garnkowi 😄🥘
Zostaw komentarz