Coffee Talks: Specificity

Są takie angielskie słowa, które wyglądają niewinnie… aż do momentu, gdy trzeba je wypowiedzieć na głos. A oto przykład  takiego zdarzenia.

Jesteś na rozmowie kwalifikacyjnej. Wszystko idzie świetnie. Odpowiadasz pewnie, uśmiechasz się, a rekruter nagle pyta: – Can you be more specific?

Myślisz: „Pewnie! Nawet znam słowo!” Wtedy ptzypominasz sobie, że precyzyjność po angielsku to:

S P E C I F I C I T Y

 

Tylko…,aby je precyzyjnie wypowiedzieć trzeba się nieźle nagimnastykować. Bierzesz głęboki oddech i zaczynasz: „Speci…, spesi… specifi… specifi…ty…”

Zapada cisza. Zegar tyka. Rekruter patrzy z zainteresowaniem, a Twój język właśnie postanowił złożyć wypowiedzenie. 😂

A tymczasem sekret jest prostszy, niż się wydaje. Nie próbuj powiedzieć całego słowa naraz. Podziel je na rytmiczne części: spe – ci – fi – SI – ty

Akcent pada na „SI”, dlatego brzmi to mniej więcej: spə-si-fi-SI-ti.

Powiedz powoli kilka razy, potem stopniowo przyspieszaj. Po kilku powtórzeniach zauważysz, że język przestaje walczyć z tym słowem, a zaczyna z nim współpracować.

Bo w angielskim często nie najtrudniejsze jest znaczenie słowa. Największym wyzwaniem jest przekonanie własnego języka, że naprawdę da się je wymówić. 😄🇬🇧

Coffee Talks: Itinerary

Itinerary – słowo, które potrafi pokrzyżować plany

Jesteś na lotnisku. Podchodzisz do stanowiska i pewnym głosem mówisz:

Here’s my… itine… itinery… ajtynerary… 🤯

Pracownik tylko się uśmiecha. To nie pierwszy raz, gdy ktoś przegrał z tym słowem.

I T I N E R A R Y

 

Wersja uproszczona, dla nieznających znaków fonetycznych:

eye-TIN-uh-rer-ee
(mniej więcej: aj-TIN-e-rer-i)

Mały trik? Podziel je na części:

eye → TIN → uh → rer → ee

I gotowe! A samo itinerary mimo skomplikowanej wymowy ma całkiem zwyczajne znaczenie. To jest plan podróży. Na szczęście łatwiej go ułożyć, niż poprawnie wymówić za pierwszym razem. 😉

Coffee Talks: Entrepreneur

Młody Entrepreneur

Kuba od zawsze marzył o stworzeniu własnej firmy. Pewnego dnia, podczas lekcji języka angielskiego, nauczyciel opowiadał o ludziach, którzy zakładają swoje biznesy.

– Takie osoby nazywamy słowem:

E N T R E P R E N E U R

Nauczyciel wyjaśniał – Oznacza ono przedsiębiorcę, czyli kogoś, kto ma pomysł, tworzy własny biznes i podejmuje ryzyko, aby go rozwijać.

Kuba zapytał:
– A jak poprawnie wymówić to słowo?

Nauczyciel odpowiedział:
Entrepreneur wymawia się mniej więcej: „on-trə-prə-NUR” (po polsku można zapisać orientacyjnie: „ątrepry-NUR”, z mocniejszym akcentem na ostatnią część). Początek brzmi delikatnie, a końcówka „nur” jest wyraźnie podkreślona.

Kuba zapamiętał tę wskazówkę i od tej pory często używał nowego słowa. Kilka lat później sam został Entrepreneur – założył małą firmę tworzącą ekologiczne zabawki.

Gdy ktoś pytał go, co oznacza to trudne angielskie słowo, Kuba uśmiechał się i mówił:
– Entrepreneur to nie tylko osoba, która prowadzi firmę. To ktoś, kto ma odwagę zamienić swój pomysł w rzeczywistość.

Coffee Talks: Plausible

P L A U S I B L E

Deszcz bębnił o szyby komisariatu, gdy detektyw po raz kolejny spojrzał na tablicę pełną zdjęć, notatek i czerwonych nici łączących kolejne tropy. Każda teoria miała jakiś sens, ale tylko jedna wydawała się naprawdę plausible.

His explanation sounds plausible – powiedziała partnerka, wskazując na zeznania świadka. – Wszystko do siebie pasuje… przynajmniej na pierwszy rzut oka.

Detektyw pokręcił głową.

– W kryminalistyce coś może brzmieć plausible, a mimo to okazać się fałszywe. Potrzebujemy dowodów.

I właśnie to oznacza słowo plausible – wiarygodny, prawdopodobny, przekonujący. Coś, co wydaje się logiczne i może być prawdą, choć nie zostało jeszcze udowodnione. Czyli, coś może być plausible, czyli wiarygodne, ale dopiero dowody pokażą, czy jest naprawdę prawdziwe.

Coffee Talks: Obedient

O B E D I E N T – czyli pies, który nie udaje, że cię nie słyszy

Spójrz na tego uroczego czworonoga. Nie ucieka, nie kopie dołków w ogródku i nie udaje, że komenda „siad!” jest tylko luźną sugestią. To właśnie idealny przykład słowa obedient!

Obedient znaczy posłuszny. Mówimy tak o kimś (lub o jakimś zwierzaku), kto słucha poleceń i nie sprawia kłopotów.

Innymi słowy – przeciwieństwo kota, który patrzy ci prosto w oczy i robi dokładnie to, czego mu zabroniłeś. 

O B E D I E N T

Brzmi mniej więcej tak: uh-BEE-dee-ənt. Najważniejsze jest mocne BEE, jak w słowie „bee” (pszczoła). 

A teraz mała pieska sztuczka: Wyobraź sobie pszczołę, która mówi do psa: „Bee obedient!” I już wiadomo, że akcent pada właśnie na BEE! Patrząc na tego grzecznego psiaka, można śmiało powiedzieć:

This dog is very obedient 👉 Ten pies jest bardzo posłuszny.

Zatem: Pies, który siada na komendę – obedient a kot, który zrzuca twoją kawę ze stołu i jeszcze utrzymuje kontakt wzrokowy – raczej nie obedient.

A więc następnym razem, gdy zobaczysz wyjątkowo grzecznego psa, możesz z podziwem powiedzieć: 

What an obedient dog!

A teraz już na spokojnie posłusznie podnieś filizankę kawy i zasmakuj jej wspaniałego aromatu.

Enjoy your coffee!

Coffee Talks: Mischievous

Jest takie słowo psikus, które jest psotliwe z którejkolwiek strony by na nie popatrzeć. Zacznijmy od pisowani. 

M I S C H I E V O U S

Popatrz na to słowo i jak myślisz, ile ma sylab? Wydaje się, że cztery. No sprawdź jeszcze raz. Cztery. A teraz zobacz i posłuchaj wymowy:

Gdyby teraz skrupulatnie policzyć sylaby wyszłyby nam tylko trzy. Zatem psotność tego słowa kryje się głównie w tym jak się je wymawia, gdyż udaje więcej sylab niż naprawdę ma. A co oznacza to psotne słowo? Wyobraź sobie dziecko, które chowa pilot od telewizora, albo podmienia sól z cukrem, bądź patrzy ci w oczy i mówi: „To nie ja!”, a potem ucieka z bananowym uśmiechem. Takie dziecko jest właśnie MISCHIEVOUS – psotne, figlarne, kombinujące, ale raczej nie z czystym złem w sercu. A ty jesteś czasem MISCHIEVOUS? 🫣

Coffee Talks: Uncopyrightable

Czekaj, jeden łyk kawy i zaczynamy opowiastkę o świetnym słowie i nawet dość popularnym. Czekaj, jeszcze jeden łyk i jedziemy dalej. Najpierw przyjrzyj się uważnie i policz ile UNCOPYRIGHTABLE ma liter.  Otóż …tak, dobrze policzyłeś 👉 15 liter! Z moich obliczeń wynika, że to prawie polowa polskiego alfabetu! 15 literek, które się nie powtarzają. Otóż to jest właśnie fenomen naszego dzisiejszego bohatera Coffee Talks. Przyjrzyjmy się mu bliżej zatem: 

U N C O P Y R I G H T A B L E

 /ˌʌnˈkɒp.i.raɪ.tə.bəl/

Co oznacza to 15-literowe słowo? Zobacz na przedrostek UN — jest dołączony do wyrazów, którym chcemy nadać negatywne znaczenie. COPYRIGHT to prawo autorskie, a końcówka — ABLE to przyrostek, który wskazuje na możliwość dokonania czegoś. Łącząc znaczenia poszczególnych fragmentów słowa, powstaje nam coś, czego nie można objąć prawami autorskimi. Czyli nie możesz do tego przykleić znaczka © nawet jeśli bardzo byś tego chciał. Znasz takie dzieła, książki, muzykę, film lub inne rzeczy, które nazwiesz UNCOPYRIGHTABLE? Ja dopijam kawę do końca a Ty podziel się pomysłami w komentarzu 👇

Coffee Talks: Ultimate

Co widzisz, gdy zaglądasz do swojej kosmetyczki? Oczywiście same rarytasy. Najnowsza perfuma, super trwała, wydłużająca rzęsy maskara no i jedyna w swoim rodzaju, mocno podkreślająca kontury ust szminka. Wszystko to jest najlepsze, najdoskonalsze, najnowsze, nadzwyczajne, czyli: 

U L T I M A T E

ULTIMATE to dobrze znany przymiotnik, który często jest używany w reklamach, dodawany do wielu produktów, podkreślając ich wyjątkowość. Jest malutki kłopot, z którym raz na zawsze tu się rozprawimy. Otóż tym kłopotem jest wymowa, która w jakiś niewytłumaczalny sposób niewłaściwie utrwaliła się w naszych głowach.  O ile łatwo zapamiętać, że U przeczytamy jak krótkie A, to już końcówka MATE kojarzy nam się z kumplem i tak próbujemy też przeczytać. A tu STOP. Tę końcówkę czytamy jak met, a nie mejt. A dla podkreślenia różnicy pomiędzy tymi wyrazami poćwicz ten ciekawy Tongue Twister 👇 

Coffee Talks: Choir

Zobaczyłeś już słowo: CHOIR i  próbujesz je teraz powiedzieć na głos. Co wychodzi? „Cz-oj-er?” „Czołier?” „Czaj-eł?” Oj tutaj angielski sprawi Ci niezłego psikusa. 

C H O I R

Ale jak zapamiętać wymowę CHOIR skoro nie da się ukryć, że wymowa tego wyrazu jest w zasadzie zupełnie inna niż pisownia. A może spróbuj tak:

  • „Ch” zachowuje się jak „qu”.

  • „O” udaje, że go nie ma.

  • A „i” i „r” mówią: „spokojnie, my się tym zajmiemy”.

Zatem zamiast „cz” czy „ch”, spróbuj powiedzieć, pamiętając o tym, że w to polskie ł w wymowie: KWIRE, które rymuje się z wire a wire to przecież drut. Może KWIRE to drut, który śpiewaNapisz w komentarzu, czy pomogła Ci powyższa analiza wymowy CHOIR. A może masz inną propozycję?

Coffee Talks: Serendipity

Czy zdarzyło Ci się kiedyś znaleźć samotnie leżącą monetę na środku ulicy —
jakby patrzyła błagalnie, prosząc, byś ją podniósł i schował do kieszeni?
Ach, ten cichy moment, gdy los podsuwa Ci coś pięknego, choć wcale go o to nie prosiłeś.

A może niespodziewanie spotkałeś kogoś, kogo niegdyś darzyłeś głębokim uczuciem?
To przypadkowe spotkanie, które zalało Twoje serce ciepłym balsamem wspomnień i szczęścia.

Albo natrafiłeś na książkę, której nie szukałeś —
a która przykuła Cię na długie godziny i zmieniła sposób, w jaki patrzysz na świat?

S E R E N D I P I T Y

To właśnie SERENDIPITY. Szczęście, które nie przyszło z planu — ale przyszło dokładnie wtedy, gdy było Ci najbardziej potrzebne.