Raz, dwa, trzy. Raaz, dwaa, trzyyy. Razdwatrzy. Jest podstawowym elementem różnych kompozycji. W muzyce wywołuje emocje i nadaje tempo. W tańcu wyzwala energię i dynamikę w synchronizacji ruchów. W sztuce może być wyrażony poprzez powtarzające się wzory i elementy danego dzieła. Co to za istotny element muzyki, tańca i sztuki? To:
R H Y T H M
Rytm. Bez niego żadna piosenka nie wpadłaby nam w ucho. Tańczylibyśmy jak dwie szczotki, a obrazy nie miałyby żadnego stylu. Wyraz RHYTHM jest bardzo podobny do rytmu w języku polskim. Właściwie trzeba zapamiętać dwie rzeczy. Po pierwsze, dodajemy dwa razy H. Po R i po T. Po drugie, pierwszego H nie czytamy, a drugie H występuje w głosce TH, czyli wystawiamy język między zęby i wypuszczamy powietrze. Dodatkowo można sobie zapamiętać pisownie wyrazu RHYTHM poprzez zapamiętanie zdania złożonego z pierwszych liter tego wyrazu. Pomocnym zdaniem może być na przykład: Rhythm Helps Your Two Hips Move. Oczywiście, możesz wymyślić swoje. Propozycje mile widziane w komentarzu 👇.
Spośród wielu cech, jakie odróżniają mężczyzn od kobiet, jest siła. Oczywiście nie chodzi tutaj o jednoznaczne stwierdzenie, że jedni są silni a drudzy nie. Silni są zarówno męzczyźni jak i kobiety, ale inaczej. Różni nas ta siła. Mężczyzna wyróżnia się z reguły siłą fizyczną, potrafi dużo kilogramów udźwignąć, przesunąć, podnieść. A gdzie ukryta jest siła kobiety? W tym, że potrafi dużo znieść. A co z reguły znosi kobieta? A no każdy ból tu i ówdzie, swoje i cudze nastroje, cały ferwor życia codziennego. Zatem kobiety i mężczyźni się nawzajem uzupełniają. Są silni, zdeterminowani i wytrzymali. Po angielsku ta siła cechująca wszystkich to 👇
S T R E N G T H
Co ciekawego jest w słowie strength? Przeczytaj kilka razy, może Ci coś podpadnie. I jak? Widzisz coś? Ile ten wyraz ma sylab? Jedną? Tak, jedną, Brawo. A czemu tylko jedną? Bo wśród dumnie stojących spółgłosek w liczbie siedem, znajduje się tylko jedna samogłoska, prawie że w samym środku tego wyrazu. Czy wszystkie spółgłoski wymawiasz, tak jak są napisane? Znowu, prawie wszystkie. Przyjrzyj się końcówce zapisu fonetycznego. Na końcu strength wymawiasz długie n i bezdźwięczną głoskę th, czyli wysuwasz język między zęby i wypuszczasz powietrze. Jeszcze raz: S T R E N G T H. Czas na silną kawę 😁
Aż się prosi, aby do porannego Coffee Talks dodać jakiś deser. A najlepiej jakby był zdrowy i przepyszny zarazem. Zanim jednak przejdziesz do zrobienia sobie takowego, ewentualnie kupienia, a potem do konsumpcji pochyl się nad tym jak go zamówić w małej kawiarence położonej nad brzegiem Morza Północnego w malowniczym walijskim miasteczku.
D E S S E R T
Hmmm co my tu mamy? Spójrz na swój pyszny deser i spróbuj zapamiętać jego wyrazowe smaki. I tak na pierwszy smak wyłania się sylaba: DE, którą wymawiasz jako di. Następnie masz akcent (czyli troszkę podnosisz głos) i widzisz dwa ss. Jak na deser przystało, jedno nie wystarczy, muszą być dwa. Ale, stop! Czytasz jako jedno! W dodatku robi się z tego takie: z. Potem jest lepiej, gdyż ze zwykłego e masz mocno wydłużone: eee. A na końcu czeka niby takie zwykłe t, ale wypowiedziane z dużą dawką wypuszczanego powietrza. Czyli: dizeeet. Oj w końcu zasłużyłeś na coś dobrego. Co masz do kawy?
A dlaczego dziś do kawy ten wyraz? A no raz na zawsze trzeba się rozprawić z jego błędnym wypowiadaniem, szczególnie przez nas, Polaków. Jak to się stało, że utrwaliła się błędna wymowa tego popularnego wyrazu? Trudno stwierdzić. Wiadomo, że delete to jeden z klawiszy na klawiaturze, dosyć często używany do tuszowania śladów naszych komputerowych pomyłek. Innymi słowy, jest to wyraz/klawisz do usuwania błędów, błędnie wypowiadany.
D E L E T E
Tym razem, zanim przejdziesz do rozpracowywania fonetycznej strony problematycznego delete, spróbuj najpierw sam przeczytać na głos. I jak brzmi? Rozpoznaj teraz, czy wymawiasz poprawnie, czy jednak powielasz ten powszechnie utrwalony błąd. W jednym i w drugim przypadku przećwicz kilka razy delete, tak aby raz na zawsze pozbyć się błędnego nawyku wypowiadania delete inaczej niż:
A kto wie, o jaki błąd tu się cały czas rozchodzi? Zrzuć go wreszcie z siebie, usuń pisząc, jaka jest ta błędna wymowa delete w komentarzach 👇
Owiewiórka! Kto tak nie krzyknie, widząc małą, zwinną, błyskawicznie przemykającą z jednego pnia drzewa na drugie w poszukiwaniu orzeszka? A kto by pomyślał, że po angielsku spontanicznie wykrzyczane o wiewiórka sprawić może wiele kłopotów. Dlaczego? Przeczytaj!
S Q U I R R E L
Powtórz kilka razy, najpierw wolno i wyraźnie, a potem coraz szybciej aż się w końcu uda. A po kolejnej udanej próbie wypowiedzenia tego dość trudnego wyrazu zapraszam Cię do powiedzenia na głos krótkiego wierszyka o wiewiórkach zbierających nasiona słonecznika:
Popatrz mi prosto w oczy → przeczytałeś wszystkie wpisy Coffee Talks? Nie? No, przyznaj się…😁 Pamiętasz, o jakich słówkach była (wy)mowa? Jeśli tego nie zrobiłeś, nic straconego. Ciągle tu są 👉https://countryenglish.pl/category/wpis-na-blogu/coffee-talks/ A może zrobisz coś jeszcze? Taką sobie, małą 10-hasłową krzyżóweczkę. Nawet długopisu nie potrzebujesz, tylko trochę ciszy i uwagi, by zgrabnie wypełnić pola literami po odsłuchaniu danego słowa. Wystarczy nacisnąć na cyfrę od 1 do 10. No i będzie się opłacać, bo 5 pierwszych osób, które prześlą mi końcowe hasło na maila: contact@countryenglish.pl otrzyma małe co nieco. Challenge accepted?
Każdy miał to w ręce. Każdy przynajmniej raz w życiu to przeczytał. Przeanalizował. Każdy schował to do kieszeni. Każdy wrzucił do portfela lub do torby. Nikt, ale to zupełnie nikt nie pamięta kiedy, gdzie i jak to zrobił. Wszędzie obecny. Zauważalny tylko wtedy, gdy zniknie, a trzeba coś oddać lub złożyć reklamacje. Paragon.
R E C E I P T
Oh mama! Powtórz kilka razy z nagraniem, uważnie spoglądając na wyraz RECEIPT. Wymowa zgoła inna niż pisownia. Risiit. Risiit. Risiit. Dziwnie, prawda? Gdzie się podziało P? Czyżby czegoś się przelękło, jak w Abecadle Jana Brzechwy? Nic z tych rzeczy. Literka P jest tutaj tzw. silent letter, czyli literką, która w żaden sposób nie ma odpowiednika w dźwięku, kiedy się dany wyraz głośno wymawia. Pogmatwane trochę, ale musi tak być. Toż to angielski. Język innej pisowni i innej wymowy. Trudne, ale ciekawe. Ktoś zna wyrazy zawierające silent letter? Komentarze już się nie mogą doczekać Waszych propozycji 👇
Co łączy przejście w samolocie pomiędzy rzędami względnie wygodnych krzeseł a odprowadzenie panny młodej do ołtarza i oddanie jej pod opiekę daj Bóg wspaniałego i troskliwego pana młodego? Jedno słowo. Angielskie, rzecz jasna.
A I S L E
Niezwykle trudno domyśleć się wymowy tego słowa. Czy przeczytasz tak, jak się pisze? Spróbuj. Jakoś niedobrze brzmi. Asl? Esl? Ejsl?Ajsl? Nie ma się co gimnastykować, domyśleć się raczej nie dasz rady. Czyta się mniej więcej tak: ajl.
AISLE jest rzeczownikiem najczęściej występującym w kontekście wszelkich przejść i alejek w samolocie lub pociągu. Bardzo często będąc w podróży, spotkasz się z wyborem: aisle seat or window seat. Nie tylko, gdyż te podświetlone przejście w kinie lub alejka w supermarkecie to także: aisle. Rzeczownik ten ma również swój romantyczny wydźwięk. Kiedy czekając na wejście panny młodej do kościoła, zastanawiasz się, kto ją odprowadzi do ołtarza lub czy może para młoda wejdzie razem, wtedy po Twojej głowie przemyka kontekst: walk down the aisle. Aaa, zrobiło się bajecznie. Jeśli chcesz, możesz coś takiego przeżyć oglądając jedno z najsłynniejszych przejść down the aisle. 👇
Leniwy, wakacyjny poniedziałek zaczniemy od lekko nieprzyjemnej psychoanalizy. Wiem, okropnie brzmi, bez obaw – tylko jedno pytanie: czy jesteś dobry słuchaczem? Czy rozpoznajesz jakimi wstawkami Twoi rozmówcy wspomagają swoje wypowiedzi? (Halo, to już są dwa pytania. Przesadziłam 😁) A może sam masz ciekawe wtrącenia. Oby to nie były osławione nasze polskie „przecinki” (zobacz wpis: https://countryenglish.pl/coffee-talks-z-country-english-5/). Zapewne przypominasz sobie kogoś z Twoich znajomych mówiącego notorycznie „no” na końcu każdego zdania, albo „prawda?”, albo wydłużone „taaak?”. Niektórzy stosują nawet angielszczyznę, używając dziwnego „okiej” 😉I kto tak mówi? Kolega, koleżanka, a może Ty sam? Uważnie się przysłuchaj. Ci z Was, którzy mieli okazję mnie słyszeć mówiącą po angielsku, zapewne szybko się zorientowali, że moim ulubionym wtrąceniem jest słowo:
A C T U A L L Y
W środku wyrazu możesz usłyszeć „sz” czyli takie: akszyli. Jest to wymowa bliższa Brytyjczykom.
Natomiast tutaj zamiast „sz” słyszymy bardziej „k” i wyraz brzmi jak: akczuli. Charakterystyczna wymowa w tzw. American English.
Którą wymowę wybierasz? Ja zdecydowanie wolę pierwszą British English i taką też nagminnie stosuję, kiedy spontanicznie coś mówię, opowiadam i tłumaczę w języku angielskim. Co ciekawe, wyraz ten wcale nie oznacza, jak wielu by się mogło spodziewać, czegoś, co się aktualnie dzieje. Bynajmniej! Tego ciekawego wtrącenia, używam wtedy, kiedy chcę powiedzieć, że właściwie wszystko dobrze → Actually, everything is all right. Stosuję ACTUALLY również wtedy, kiedy chcę trochę zaskoczyć mojego ucznia jakimiś nowinkami i mówię: a właściwie wiedziałeś, że to i to? → Did you actually know that…?A najlepszą okazją, żeby zastosować ACTUALLY, jest dla mnie ćwiczenie konwersacyjne i moment kiedy uczeń mnie o coś zapyta i w zasadzie jeszcze nie wiem, jak odpowiedzieć zatem daje sobie trochę czasu, mówiąc: a w zasadzie to…., prawdę mówiąc to... → Actually, when it comes to me, it seems that…. Do takich „zastanowień” ACTUALLY nadaje się świetnie!
Dotarłeś do tego momentu, to oznacza, że opanowałeś ACTUALLY i z satysfakcją możesz wykonać radosny taniec z Hugh Grantem jako premierem w filmie LOVE ACTUALLY → w wolnym tłumaczeniu „To właśnie miłość”.
Połowa lipca za nami, najwyższa pora mieć wakacyjne plany! Tu i ówdzie pada jeszecze pytanie: Co robisz w wakacje?, chociaż już nie tak śmiało jak miesiąc wcześniej. Najgorzej, gdy jeszcze nie wiesz. Co tam, można czytać bloga COUNTRY ENGLISH i czas nie ucieknie Ci przez palce. Najlepiej o planach się myśli i dyskutuje, jak jest chwila wytchnienia i odrobina luzu, przy kawce rzecz jasna. (Zobacz wpis: https://countryenglish.pl/brunch-bites-z-country-english-3/) Łyczka zrób i czytaj:
S C H E D U L E
Że, przepraszam, co? Trudne. Niestety nasz umysł lubi ignorować słowa, których nie znamy, albo które nam trudno przeczytać czy wypowiedzieć na głos. Z uwagi na fakt, że SCHEDULE jest wyrazem niezwykle przydatnym, zarówno w pracy jak i w szkole, bo oznacza: harmonogram, grafik, plan, warto połamać sobie na nim swój język. Wypowiedzieć SCHEDULE możemy na dwa sposoby:
czyli mniej więcej coś jak: szedżul, które zdecydowanie częściej można usłyszeć w Wielkiej Brytanii; oraz:
w przybliżeniu: skedżul, spotykane częściej wśród Amerykanów posługujących się językiem angielskim.
Przeczytaj sobie kilka razy i wybierz jedną wersję, która Ci bardziej odpowiada, wtedy będzie Ci łatwiej nie tylko ustalać plany i grafiki, ale również stosować ich angielski odpowiednik. Gdybyś mnie o to zapytał, to wskazałabym ten drugi sposób czytania wyrazu SCHEDULE, gdyż bezwzględnie kojarzy mi się z cotygodniowymi grafikami w pracy w Stanach, na które każdy czekał ze zniecierpliwieniem, by zobaczyć, kiedy będzie wolne. Zatem: What’s on the schedule for today? 👉 Sekcja komentarze – czeka 👇 Kolejny łyk i do roboty😉