Chillouts: Sawgrass Mills

Chillouts: Sawgrass Mills

Sawgrass Mills – miejsce, gdzie portfel płacze, a walizka pęka w szwach

Jeśli myślisz, że jedziesz do Miami po plaże, palmy i drinki z parasolką, to poczekaj, aż ktoś wypowie dwa magiczne słowa:

Sawgrass Mills

Nagle okazuje się, że największą atrakcją wyjazdu nie jest ocean, tylko gigantyczne centrum outletowe oddalone o niespełna godzinę drogi od Miami.

Sawgrass Mills to nie jest zwykie centrum handlowe. To prawdziwy maraton zakupowy. Ponad 350 sklepów, kilometry alejek i tyle okazji, że już po pierwszej godzinie zaczynasz wierzyć, że kupowanie rzeczy z 60% rabatem to… oszczędzanie. Logika? W Sawgrass Mills działa trochę inaczej.

Plan jest prosty: „Wpadniemy tylko na dwie godzinki.” Dwie godziny później nadal próbujesz znaleźć wyjście z działu sportowego, a liczba toreb w rękach rośnie szybciej niż liczba kroków na zegarku. W pewnym momencie orientujesz się, że Twój licznik pokazuje 18 tysięcy kroków, a Ty przecież „przyjechałeś tylko po jedną parę butów”.

To właśnie tutaj można upolować marki, które normalnie ogląda się przez szybę z lekkim westchnieniem: Nike, Adidas, Tommy Hilfiger, Calvin Klein, Polo Ralph Lauren, Coach, Michael Kors, a nawet Gucci czy Prada. Największa pułapka? Przekonanie, że skoro coś kosztuje o połowę mniej, to aż szkoda nie kupić… trzech sztuk.

Sawgrass Mills uczy też pokory. Po kilku godzinach przestajesz rozróżniać, w którym skrzydle jesteś, mapa centrum zaczyna przypominać plan metra w Tokio, a jedynym pewnym punktem orientacyjnym staje się zapach food courtu. To tam odzyskujesz siły, aby ruszyć na kolejną rundę walki z promocjami.

Na koniec przychodzi moment prawdy – pakowanie walizki. Nagle okazuje się, że ubrania jakoś się nie mieszczą. Zaczynają się negocjacje z suwakiem, siedzenie na walizce i kreatywne układanie zakupów metodą „na Tetrisa”. A jeśli nadal brakuje miejsca? Cóż… linie lotnicze bardzo chętnie sprzedadzą Ci dodatkowy bagaż.

Czy warto odwiedzić Sawgrass Mills? Zdecydowanie tak. Nawet jeśli wrócisz z jedną walizką więcej i przez kilka dni będziesz udawać przed sobą, że wszystkie zakupy były absolutnie niezbędne. Bo przecież kto mógł przejść obojętnie obok takich okazji?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *